Menu
menu      Strona Główna
menu      Pensjonat Biały Potok Zakopane
menu      Pensjonat Anna Maria
menu      Pensjonat Anna Ustroń
menu      Pensjonat Bajka Ustroń
menu      Pensjonat Basieńka Zakopane
menu      Pensjonat Beskid w Krynicy
menu      Pensjonat CZARNY POTOK
menu      Pensjonat Krokus W Zakopanem
menu      pensjonat marzenie zakopane
menu      Pensjonat Mazury szkolenia
menu      pensjonat ośrodek wypoczynkowy
menu      Pensjonat Pisz Pobierowo
menu      Pensjonat Staropolski w Poznaniu
menu      Pensjonat u Pana Cogito
menu      Pensjonat Urocza w Wiśle
  • nowa;dabia
  • cztery katy dekoratornia
  • a;ja;bedEA;twym;anioB3em
  • smierc ani tragedia w gdanskim gimnazjum
  • hydroxizina
  • elisha cuthbert sex fotki
  • Darmowy Sterownik WINMM WDM
  • rysiny kolonia
  • dom weselny misiarz
  • Czytasz wiadomości wyszukane dla słów: Pensjonat Asia





    Temat: dubbing i ja ;)
    Z castingami tez nie jest latwo. Rozmawialem z Asia Wizmur na temat zrobienia castingu bo chcialbym chociaz zobaczyc jak to wszystko przebiega. Obiecala mi ze wkrotce zrobi ale .... obiecanki cacanki. Zostala potem zawalona roznymi produkcjami Disneya, a dodatkowo jeszcze siedziala w pensjonacie (Pensjonat pod roza) to sie to wszystko odwleklo. Moze teraz jak bedzie wiecej czasu ....
    Namawiam ja rowniez na jakis czat ... mam nadzieje ze sie zgodzi





    Temat: Spychowo 2007
    Witaj ! Właśnie o tym tekst powyżej... Można a nawet trzeba z Asią przyjechać . Termin to jak sądzę albo drugi łyknik maja albo pierwszy czerwca. Są to terminy bardzo pomiędzy innymi imprezami. W tym też czasie odbywało się to spotkanie w latach ubiegłych . Sprawdzam czy są chętni. Jak sądzę, Paweł też na to popatrzy i da znać czy załatwi nam to jeszcze raz i kiedy. Wstępnie z nim już rozmawiałem i rozmawiałem z właścicielami pensjonatu- czekają na wynik naszych ustaleń i będziemy dopasowywać. Hotelik mieści do 40 osób , może więcej ale zwykle nas jest poniżej 10. Warmii i Mazur nie trzeba nikomu reklamować- w maju bywa pięknie . Dotychczas pogoda dawała się lubić Program spotkania ma tylko dwa stałe elementy : Pensjonat "Leśny Zakątek"-spanie i dobra kuchnia oraz knajpkę z bilardem, miejscowym klimatem i piwem "U Sławoja"(w niej mieści się ok. dwudziestu paru osób + kapela ).Czas pomiędzy noclegami musimy sobie zorganizować sami. Nie stanowi to problemu jest dokąd pojechać...W piątek wieczerza w pensjonacie . W sobotę dobre śniadanie, wyjazd na cały dzień - wieczorem albo w pensjonacie albo "U Sławoja" . Do omówienia -warunki są sprawdzone.





    Temat: Wystawa koni SP i mieszanych

    Formularz:
    Twoje
    - Ksywa: Asia
    - Adres stajni: brak
    Konia:
    - Imię: Esej
    - Wiek: 8 lat
    - Kategoria: Mieszany (chyba, że wlkp/oo to sp)
    - Adres notki: http://www.rysual.fora.pl/stajnia-centralna,3/kon-asi-pensjonat-wal-esej-wlkp,2729.html
    - Adres fotki: http://img176.imageshack.us/img176/4981/ametyst1qr0.jpg
    Suma wpisowego: 30 hrs




    Temat: Kameralna stadnina rodzinna przyjmie konie na pensjonat
    Nieduża, kameralna stadnina rodzinna przyjmie konie na pensjonat

    Oferujemy:
    -fachową opiekę (dyplomowany hodowca koni)
    -w sezonie letnim karmienie 2xdziennie/zimowym 3xdziennie,
    -trawiaste pastwiska 7,5ha,
    -monitorowaną stajnię z automatycznymi poidłami,
    -wielkość boksów 14m2,
    -lonżownik,
    -piękne, mazowieckie tereny do jazdy,
    -możliwość noclegu,
    Przyjmiemy młodzież na odchów, klacze źrebne, konie na emeryturze,
    Jesteśmy miłośnikami koni i posiadamy 5 koni, w tym trzy klacze hodowlane.
    Znajdujemy się w Jaworowie Kłódź, przed Sierpcem 20km, od Płocka 50km, od Mławy 50km, a od Warszawy 120km
    W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt telefoniczny lub mailowy:
    Kontakt:
    Asia
    696-682-467
    mail: Silvenarabians@gmail.com



    Temat: Pomóżcie !!
    Witam wszystkich. Chciałbym prosić o pomoc, mianowicie:
    3 lata temu byłem na wczasach w miejscowości Ustka, poznałem tam dziewczynę, która ma na imię Asia, teraz będzie miała ~18 lat, pochodziła z okolic Lubina. Poznałem ją w dzień przed wyjazdem, zbieg okoliczności sprawił, że nie wziąłem żadnego kontaktu i od tamtej pory próbuje ją znaleźć. Czego potrzebuje:
    Chciałbym znależć kontakt z osobami, które były na kolonii w Ustce w 2003r, w pensjonacie "Niezapominajka" (Link do pensjonatu), w lipcu. Kolonie były organizowane przez jakąś kopalnie. Chciałbym znaleźć kontakt z osobą, której szukam. Bardzo proszę o pomoc wszystkich, którzy byli wtedy na tej kolonii, może któryś ze znajomych tam był. Nie pamiętam który to był turnus dokładnie dlatego pisze do osób, które były tam w lipcu.
    Kontakt: byku.wiktor@interia.pl, gygy:6241809

    www.szukam.yoyo.pl



    Temat: Alpy Kamnicko-Sawińskie
    Witam!

    Pomiędzy czerwcem a sierpniem wybieramy się w Alpy Kamnicko-Sawińskie. Niestety mamy problem z zakupem mapy, a z powodu krótkiego urlopu chcemy dosyć szczegółowo wszystko zaplanować przed wyjazdem. Jeżeli ktoś z forumowiczów ma do sprzedaży mapę "Kamnisko-Savinjske Alpe" wyd. Geodetski Zavod Slovenije lub ewentualnie dysponuje skanem tej mapy, to bardzo prosimy o kontakt norbert@jacunscy.eu.
    Prosimy również o informacje na temat zakwaterowania gdzieś pomiędzy Lublaną a jakimś punktem startowym wyjść w góry. Chodzi nam o jakieś kwatery prywatne, pensjonaty.

    Pozdrawiamy
    Asia i Norbert



    Temat: Pierwsze pokazy "Drużyny Pierścienia"



    |  Mam jeszcze reklamówkę Londynu z września br. Najtańszy pensjonat,
    | zlokalizowany koło Hyde Parku, życzy sobie ok. 42 funtów za nocleg (~250
    | złotych). Taniej się raczej nie da, i to w całym UK.

    Problem polega na tym, że w Londynie za te pieniądze dostaje się coś
    nieprawdopodobnie g*nianego. Ja się zatrzymuję w hotelach za 70-80
    funtów, które są niewyobrażalnie gorsze od hoteli, które w Niemczech
    kosztują prawie tyle samo w markach. Gdyby razem jechać samochodem,
    opowiadałbym się w ogóle za ominięciem Londynu - w jakimś Dover czy
    Folkestone też są przecież chyba kina.


    Powiem więcej - w Holandii też są kina, w których najprawdpodobniej nie bedzie
    dubbingu... i w Szwecji...

    Jo'Asia





    Temat: Sezonowy wynajem kwater
    Asia kup kawałek pola i spróbuj z krusem zarejestrować tą działalność.
    Bo coś mi się wydaje, że Ustka ma słabe papiery na miasto
    Podpiąć dużego z małym w przepisach , czyli np. pensjonat z babcią, która wypuszcza jeden pokoik czy nawet dwa, żeby sobie dorobić do śmiesznej emeryturki i dwa miesiące odsypia w komórce czy na stryszku jest najłatwiej.
    Chwilkę nad tym rozsądnie pomyśleć na pewno trudniej.
    No ale cóż nasz zusik taki biedniutki trzeba go wspomóc.
    Moim zdaniem większych wpływów na konto naszego państwa nie będzie ale najbardziej mi szkoda na nasze miasteczko też może stracić.
    _______
    takie jest zdanie babci Jadzi i moje też



    Temat: Prima Raid Aprilis - 28-30 marca 2008
    Stan potwierdzeń na 15.03.

    1. Czobi + Bławatek + Vilem + Asia
    2. Boryś + 1 + Seguzo + 1 - OPŁACONY
    3. Bartek 4.7 + 1 - OPŁACONY
    4. Fobos + Ela - OPŁACONY
    5. Gałka + Gałeczka - OPŁACONY
    6. Rebeka + Agnieszka + Kylon - OPŁACONY
    7. Margo - OPŁACONY
    8. Elwood z żoną
    9. mopar31 + Ewa
    10. Wilkens - rezerwa do 16.03.

    Listę aut zamykam w poniedziałek wieczorem. Potwierdzam rezerwacje w pensjonacie.

    Pozdrawiam. Będzie się działo, oj będzie się działo.



    Temat: Zlot - Północ
    Pasuje
    Umawiamy sie okolo 11-tej
    Asia, Anka, Sylwia - Unieście ok. 11-tej
    (O:

    [ Dodano: 16-01-2006, 11:01 ]
    Pensjonat jest tylko dla nas - ogrzewanie będzie włączone już w czwartek - mam nadzieję, że nie zawiedziecie, bo wszystko jest już zaklepane i nie ma odwrotu
    W programie może być np. nauka wystawiania, pokaz tresury briardów (Coca i Lucky)
    Co jeszcze - czekam na Wasze propozycje




    Temat: Parę słów o .....Asi :):):)
    Witam kochani :):) Mam na imię Asia hahahaha.....Z RM80 jestem związana prawie od początku tego pięknego przedsięwzięcia Pamiętam jak czekałam na wieczorne audycje "Wolne loty" ....Pamiętam również jak zorganizowałam I Zlot RM 80 -w Krościenku....( w nocy właściciel pensjonatu odłączył nam neta bo byliśmy bardzo nie grzeczni ). Moją pasje dziele z Kedaro ( jestem fanką jego audycji-nie mam wyjścia ).To już bardzo długi czas ....tyle wspólnych imprez, audycji , zabawy na SB-dziękuje Wam za to kochani :):)...Zapraszam na zloty RM80-to są dopiero imprezy-prawie identyczne jak na SB - ale prawie robi wielką różnicę bo zloty to imprezy live:):):) ....To już wszystko.....aaaa mam dwóch synów , którzy również lubią dobre brzmienie RM80 ....I prowadzę z Kedaro audycje na które gorąco zapraszam
    PS. Niech moc RM80 będzie z Wami Życzę miłej zabawy na RM80



    Temat: Zlot GT - Biały Dunajec 19-21.10.2007
    Witam!
    Po wstępnych rozmowach na kanale IRC mogę wreszcie ustalić termin wspólnego spotkania GT Team

    Termin: 19-21 października 2007.
    Miejsce: pensjonat mojej teściowej lol 15km od Zakopanego, ze wspaniałym widokiem na Tatry
    Sprawy organizacyjne: Jako że nie jestem właścicielem chaty, niestety każdy musi pokryć koszt noclegu :/
    Cena wynosi 40zł za dobę ze śniadaniem i obiadokolacją czyli jak łatwo policzyć:
    obiadokolacja w piątek, śniadanie i obiadokolacja w sobotę i śniadanie w niedzielę plus 2 noclegi, razem 80zł.
    Dojazd: Busem z Zakopanego, chyba że będzie pojazd to zjadę do Białego Dunajca i odbiorę z przystanku, to jeszcze można ustalić.

    Osoby chętne proszę o wpisywanie się, żeby znać orientacyjną liczbę.
    Będzie możliwość poznania ludzi z GT (dla tych którzy się nie znają) i możliwość wypicia soczku pomarańczowego
    Zapraszam.

    LISTA OBECNOSCI:

    - szneke i teściowa
    - Feles i Elle
    - Mike i Seba
    - Zordon i Asia
    - Raptorek
    - yaper
    - TasioR
    - ...



    Temat: Konie w schroniskach
    ale np Fallada, która najprofesjonalniej pozyskuje fundusze, nie przyjmuje koni od właścicieli, którzy chcieliby je tam zdać na emeryturę... Nie wiem jakie nastawienie ma wolontariusz, najczęściej chyba mysli, że koń miał złego, krutnego właściciela. To chyba dosyć nowa myśl, żeby ratować kochane konie ze zbyt okrutnych dla nich pensjonatów... No własnie, uważam, że ten jeden mój koń ma zbyt słabe zdrowie na hotel i nie nadaje się do pensjonatu... oj ciężkie życie bez własnej stajenki....
    Asia, dochowaliście się potomka po Kapitanie?



    Temat: Ślub Asi i Bolka
    ja wiem, ja wiem już!!! kto będzie drugim jubilatem w dniu naszego ślubu!!! i powiem, że to także będzie OSOBA FUNKCYJNA jak to Krzysztof zgrabnie ujął.
    Kochani dziękujemy za wszystkie miłe telefony od Was i potwierdzenia, że będziecie z nami dzielić ten dzień
    Ponieważ pojawiły się już pytania co do dojazdu i miejsca imprezy, podaję stronę Słonecznej Willi, tam są mapki dojazdowe i fotki pensjonatu. Wszystkie szczegóły imprezy podamy na początku sierpnia, jak będziemy już po ostatecznych uzgodnieniach.
    Chciałoby się napisać, że pozdrawiam Was lodowato w ten upalny (33!st.temp.)dzień ale jakoś to nie brzmi..... więc pozdrawiam cieplutko
    Asia
    www.slonecznawilla.vir.pl



    Temat: [Mazury] Mazurkon III (9-17 sierpnia) - ustalenia wstępne
    My również się piszemy ale na razie jest 90%
    My tzn. ja Krzychu, moja żona Asia i 6 letnia córka Daria.

    Co do miejsca pobytu to będę szukał, bo mi zakład mógłby dofinansować pobyt ale musi to być OW, DW, Pensjonat itp. nie wiem jak z polami kempingowymi ale zapytam, hotele i motele i chyba kwatery prywatne odpadają.

    Aha, a musi to być w jakimś konkretnym mieście, czy też miasto jest do ustalenia?



    Temat: OJ INDEKS Rybnik Stodoły Zaprasza
    Dziękujemy za słowa otuchy.
    Cieszymy się z tego, że doceniacie nasze działanie.Mamy nadzieję, że po szkoleniu też tak będzie.
    Zapraszamy do OJ INDEKS na jazdy, do korzystania z hali, a prawdopodobnie od marca jak uruchomimy nową stajnię i przeprowadzimy tam nasze konie, to również do pensjonatu.
    Wszystko co robimy jest dla naszych koni i miłych gości i przyjaciół.
    Uwaga: na trening z Bohdanem Sas Jaworskim pozostały dwa miejsca dla zaawansowanych.
    Chętnych prosimy o informację i zgłoszenie na adres kontakt@indeks.rybnik.pl lub tel. 697092694
    Pozdrawiamy
    Asia i Jurek
    PS
    Jaxa w niedzielę świętował 20 urodziny. Życzeniom i śpiewom tradycyjnego sto lat... i niech mu gwiazdka..., nie było końca.
    Marchewek i cukru również zażywał w nadmiarze, ale kondycji i zdrowia wszyscy mu zazdrościmy.
    Życzymy Jaxie wielu lat kariery rekreacyjnej, samych dobrych jeźdźców i takiej kondycji i zdrowia jak w dniu urodzin.STO LAT ....



    Temat: Długi Weekend Majowy 28.04 - 06.05.2007
    Witamy serdecznie z przepięknego Beskidu Żywieckiego!

    Pobyt już wprawdzie dobiega końca, ale brak wcześniejszego wpisu świadczy właśnie o tym, że rzeczywiście jest nam tutaj bardzo dobrze.
    Przyjechał kierownik Gabryś z Dorotką, Edyta i Arek, Ania z Kamilem, Asia, Małgosia i niżej podpisany Krzysztof, Basia oraz Mariusz z Marysią. Skład ten nie robiłby wrażenia, gdyby nie dziewiątka dzieciaków, które razem odstawiły w naszym pensjonacie, a także wszędzie tam, gdzie się pojawiliśmy - wielkie zamieszanie: Tosia, Klarcia, Tynka, Julka, Kubuś, Igor, Mikołaj i Karol. Dojechała do nas także niespodziewanie Ewa z Tymkiem - z Krakowa.

    Czas nam upływa na wędrówkach górskich i podziwianiu beskidzkich krajobrazów. Dzieci dzielnie dają radę, albo w nosidełkach, albo w wózkach, albo na własnych nogach. Pogoda cały czas była przepiękna, pozwoliłana palenieogniska i śpiewy prtzy gitarze. Wyśpiewaliśmy cały nasz repertuar z dawnych czasów, w tym piosenki, których nie śpiewaliśmy czasem od kilkunastu lat!

    Pobyt nasz tutaj powoli dobiega końca - pozdrawiamy więc ze słonecznych szlaków Beskidu Żywieckiego!




    Temat: pensjonat dla koni
    polecam bardzo dobry pensjonat dla koni w przyjaznej stajni znajdującej sie w Chrośnie 5 km. o Solca Kujawskiego, znajdującej sie w lesie z 5ha łąk, cena 450zł.m
    asia



    Temat: Szybcy i Wściekli czyli Sudety Drift 2009
    INFO BARDZO WAŻNE:
    Informacja uczestników wycieczki Sudety Drift 2009

    1. Grupa organizacyjna to nie organizatorzy w świetle przepisów prawa a jedynie tytuł ułatwiający wskazanie tych, którzy czas swój w zebranie wszystkiego do kupy poświęcają.
    2. Każdy, kto uczestniczy w wycieczce robi to na własne ryzyko i odpowiedzialność.

    Ogłoszenie dotyczące parkowania:

    Parking pod pensjonatem nie jest zamknięty ale monitorowany i liczy 12 miejsc parkingowych ale po negocjacjach zrobiło się z nich 20 (udostępnione trzy garaże plus miejsce przed garażami i dwa z boczku ). Czyli wszyscy się nie zmieszczą. Nieco poniżej pensjonatu znajduje się parking strzeżony – oczywiście płatny. Istnieje oczywiście możliwość parkowania obok/niżej/gdziekolwiek, jak ktoś chce. Jesteśmy trakcie negocjowania miejsc parkingowych przy pensjonacie obok żeby uniknąć z sytuacji „rozbicia dzielnicowego” oraz ogólnego zagubienia etc
    Parkujemy na własną odpowiedzialność, mając na względzie ze będzie nas bardzo dużo i rwać oko będziemy, co może powodować pełen wachlarz zachowań od euforii i padania na kolana poczynając do agresji i prób wandalizmu.
    Proszę mieć to na względzie i samodzielnie zdecydować gdzie Wasze miatki mają spać.

    Info meldunkowe:
    Procedura meldunkowa w pensjonacie będzie wyglądała z Waszej strony tak : podjeżdżacie, parkujecie, bierzecie w rękę to co tam mieliście w bagażnikach, udajecie się do recepcji i podajecie Panu lub Pani, którzy tam rezydować będą numerek pokoju. Bez legitymowania się i mozolnego spisywania Waszych danych w celu przeprowadzenia procedury meldunkowej na miejscu.

    A oto Wasze numery pokoi:

    Jedynki:
    Majkel C – 21
    AgaK – 10

    Dwójki:
    PiotrK - 15
    Dżunior – 11
    Tomai – 14
    Misza i Juna – 22
    Lkraw I Aga – 30
    Fajf – 12
    Yoosef I Seweryn – 31
    LeszekMX5 – 32
    Przemasi – 24
    PanKolczyk i Asia – 34

    Trójki:
    Pmcomp + Vox – 13
    JTMX-5NBFL + Rafipotrafi – 16
    Demol – 17
    Yanik + Ania + Quench – 26
    Agent + Łukasz – 27

    Szóstki:
    Radek77 i Red – studio 33
    Rafał + LeDiable + Jaro - 35



    Temat: Pensjonat
    Czasem bywa tak, że potrzebny nam jest koniecznie wolny boks, a na pensjonat nas nie stać. Wtedy często sprzedajemy konia, który i tak był hodowany po to, by go później odsprzedać. Ale czasami nie ma chętnych na kupno: bo płeć nie ta, bo niem mam kasy, bo nie mam wolnego stanowiska, bo mi jest potrzebny źrebak, bo szukam holszytna nie anglika itp, itd.

    Bywa też, że nie mamy wolnego stanowiska dla konia. Wtedy też jest to problem.

    Dlatego nasza Stajnia Centralna oferuje mozliwość postawienia w niej koni przeznaczonych na sprzedaż lub takich, dla których nie mamy miejsca. Kosztuje to tylko 40 H. tygodniowo więc jest naprawdę dość tanio.

    Formularz:
    Imię konia:
    URL boksu:
    Zgadzam się, by inne rysualki pracujące w schronisku zajmowały się koniem: TAK/NIE
    Koń jest przeznaczony na sprzedaż: TAK/NIE






    Temat: Wasze wycieczki klasowe
    W zerówce byłam - nie pamietam gdzie :P ale gdzies gdzie chłopacy w pokoju mieli mrówki a dziewczyny jakieś inne robale.
    W pierwszej klasie bylismy w Błotach - taki ośrodek konny w samym srodku lasu
    W drugiej - w jakieś chorągwi czy cos takiego , mało z tego pamiętam
    W trzeciej klasie - w kołogbrzegu i tu pamietam tez że jedliśmy mieso z bażanta i chłopacy się bili o to który zaprosi jedną dziewczyne na dyskotekę :P
    W czwartej klasie - W holandii(W mierlo) i tam wsyscy sobie pokupowali tone scooby doo ( w polsce to się nazywa Filo Fun)i takie zabwaki klozety i jak sie to otwieralo i nacisneło to pierdzało.
    W piątej- W szamocinie, bardzo fajnie tam było bo w sumie nic nie robilismy z nauczycielkami i mozna było robić co się chce wiec nasza klasa miała cudne pomysły o których nie mam zamiaru wspominać :P
    W szóstej- W szklrsiej porębie- Też było fajnie, tez mielismy luz ale jednego dnia bylismy w Pradze, a drugiego w Skalnym Mieście a jeszcze w dzień przyjazdu wchodzilismy na szrenice i zawse inny dziwny przewodnik,jeden poedofilopodobny inny staruch z nosem jak orzeł hahaha i nasze nauczycielki wieczorem sobie piły piwo a my tam wariowaliśmy :P
    A w pierwszej gimnazjum - W Srebrnej górze- takie zadupie które jest na jedej górze :P a nasz pensjonat znajdował sie w połowie tej góry a nasza stołówka na samej górze wraz z innymi " atrakcjami " . Zjeżdzaliśmy z mostu, scianka wspinaczkowa, strzelanie z łuku i wiatrówki , jazda konna(konie takie przymulone ze kusem nie chciały jeżdzić;/i jeszcze zwiedzanie sztolni która miała ok 30 m i byłam w niej 2 razy i po koniec wraz z Agnieszką ,Nikodemem i Jackiem usiadliśmy i sobie gadalismy bo nam sie nudziło ale nie długo bo by zaczeli do nas iśc bo by się o nas tak zwanie martwić ze co tak długo bo szło sie tam ok minuty a my tam bylismy 5 minut;p, a jeszcze ja się zapisałam na wegetriankę i na kolacje wegetarianinom podali szynę .. ale i tak nikt nic nie zjadł bo to było do wyrzygania :P A w nocy nie dało się nic robić tylko siedzec w pokoju i gadać , nawet nie bo z dziewczynami miałyśmy otwarte drzwi a nauczycielka siedzała w progu ... ale jak poszła sobie potem to za pomoca nogi zamknęłam te drzwi ale i tak było nudno bo jedynie moża było rozmawiac ;p ale mielismy wookitooki i rozmawialismy z chłopakami z góry i nagle przyszła do nas druhna a oni coś tam pieprzyli i dh to uslyszała i mówi " co to ?" a Asia która jadła ciasteczko " Ciasteczko."A dh."No ale co to jest?!""No jem ciasteczko" haha poczym myślała ze to komórka:P A za rok są plany na to że pojedziemy do czech na wymiane ,albo z szóstą klasa(wtedy bedzie w 1 g) do włoch ale to jeszcze nie pewne:P



    Temat: Szkoła
    a ja skopiuje z boga wam moja z 1 kl gimnazjum i troche przerobie

    macie:

    A więc zacznę może od początku, tak będzie najprościej
    No więc 2 i 3 czerwca byliśmy na wycieczce klasowej. Oczywiście nie było całej klasy bo były tylko 22 osoby na 30 więc ok, dalej nie wnikam. Wyjechaliśmy gdzies około 9.00 z przed dworca w Gdyni rzecz jasna. Jechaliśmy zaczepiście długo bo ten głupi autokar zepsuł sie dwa razy, no a niby sprawdzony przez policje itd, no ale znając Polske to same układy są
    Więc dojechaliśmy do Jaru Raduni (to taka zasyfiona, smiercąca rzeka) i tak niby gratis od firmy się przejdziemy no więc wszystko ok gdyby nie to ze łaziliśmy po zabłoconych urwiskach jakis klifach i bog wie jakim jesczse syfem łazilismy tak ze 20 kilosów, jeny to była tragedia, marzyłam tylko zeby pensjonat nie był ruinami ruin
    Pozniej doszlismy to autokaru i gdy sie do niego wszyscy zapakowali to ten skurczybyk sie rozwalił wiec wysiedlismy i na pieszo ten kilometr zasuwalismy, a tu nagle my jush zmeczeni jestesmy przy pensjonacie i podjezdza autorkar, myslałam ze mnie szlag trafi (madafaka) .
    Pensjonat był nawet Ok, jush po Jarze myślałam ze bedzie syf ale jednak znośnie. Pensjonat czy cos tam nazywał się "relax" i lezał nad jeziorem Zakrzewie - nawet ładne to jezioro.
    Pozniej był obiad - fuj mięso to było okropne nie ruszyłam etgo tylko Andreas (KATECHETA - PRZYGŁUP) zjadł za mnie
    Pozniej wyszlismy przed pensjont pod lasem. Przegonili nas rowno rozne były tan konkursy i w ogóle (grupa w ktorej byłam była najlepsza) , byli tam tacy no nie wiem pseudo instruktorzy Krzysiek - on był najlepszy klnął i świnskie kawały o sępach opowiadał, potem poszlismy na syzyfowe prace w drugiej czesci polanki do pani Kasi (a fe Andreas jej się podobał fuuuuuj)
    Potem bylismy u ejsczse jakiej fagasa na szczudłącvh hehe krzyczałam u do ucha az milo
    Pozniej poszlismy do pensjonatu na kolacje i znowu tam wrócilismy przechodzilismy przez pajeczyne i w ogóle. Potem poslzismy na chwile do pensjonatu na chwile po rzeczy po 3/4 grupy szlo na dyskoteke nad jezioro a ja nie chaiałam i pare osób więc zostalismy z Andreasem pod lasem (nawet nie czuje jak rymuje) i on grał z chlopakami w piłke a ja sie nudzilam potem chciałam sie przejsc do lasu ale nikt nie poszedł ze mna bo dziewczyny mowili ze tam gwałca ale dobra bez komentarza jesczse zyje i w ogóle
    Potem wrócilismy do pensjonatu godzine przed powrotem ich z dyski. I tam gadalismy w roznych pokojach
    Andreas przyszedł ans liczyc i mu trochem z Natalia nawtykałysmy no bo on w ogóle bezczelnie podsłuchuje i w ogóle jak przesadze to on powtarza wtedy DARIA, DARIA DARIA DARIA DARIA DARIA DARIA DARIA ..... Jeny mowie mu ze wiem jak mam na imie. Dobra koncze to bo zaraz sie wqrze. Przejdzmy do tego jak jush wszyscy wrócili z dyskoteki i jush tam zaczeli kłasc sie spac oczywiscie kłasc sie spac wg pani Kalisz.. Pozniej wszyscy zbiegli się do qmpeli o 00.00 i tam gaalismy i była beka w ogole z etgo ze pokoj był najbliżej wychowawczyni - tak wiem madre ale nic. Siedzieliśmy tam 10 z 1,5 godziny Asia i Agata nie mogły przyjść do Andreas na 2 pietrze do 2.00 w nocy biblie czytał ;/. A wiec pozniej musieliśmy isc bo Edyta się zle poczuła i Natalia i Kasia przyszły do mnie do pokoju ze śpiworami śpiworami śpiworami ogóle. Tam po 2 w nocy z Natalia stwierdziłyśmy ze nudzi nam się wiec do 4 nad ranem łamałyśmy wszelkie zakazy i regulaminy. Po dworze chdzilsmy tzn na pietra przez dwor się przemiesczałysmy i w ogóle beka. Na holu na wykładzine nam pasta się wytegowała pod moim pokojach. pozniej... Wiec ja tam z przyjaciolka - anka o 5 nad razem chusteczkami se grałyśmy i w ogóle rzucałam ciastka z nia przez balkon z Zenkiem gadałyśmy hehe i takie rozne. Pokoj był w okropnym stanie wszedzie pasta na dzrwixh buzka z pasty :D:D
    Pozniej na 490 minut zasnełam a drugie tyle lezałam sobie po prostu z nudow i zimna. Juch Switało wiec się spakowałyśmy i na sniadanie czekałyśmy. Po sniadaniu musieliśmy ejchac wiec wsiedliśmy juch w nie zepsuty inny autokar i pojechaliśmy do Borucina do stacji limnologicznej ( limnologia nauka o jeziorach) i tam facet gadał o roznych termonetrzach z 40 minut – nudne to było ;/;/.. Potem pojechaliśmy do Chmielna jak sama nazwa wskazuje na piwo niestety to było muzeum …… GARNCARSTWA RODZINY NECLOW, tam smierdzilo i pokazywali nam wyroby jak się robi itd. Poznien wyruszyliśmy na kiełbaski, oczywiście aj nie jadłam bo kiełbasy są fuj. Pozniej pani przewodnik Martyna czy jakos tak opowiadała nam jakiej denne legendy i w ogóle. Około którejś tam nie pamiętam której dojechaliśmy dodomu. Wiem ze duzo beki opuscilam np. Jak natalia wyrzucial anki paste z balkonu anka jak rano po nia poszła jush jej nie znałazła, albo jak andeasowio dalismy ocharchaną czekoladę, albo o icetea ona była ********* :D
    Koniec !!!!!!!!

    p.s nie smiac sie mialam wtedy nieco ponad 14 lat ah jak to cyztam rumienie sie:P:P



    Temat: II ZGROMADZENIE - WHISKY!
    Witajcie,

    Czerwiec za pasem, pora zatem na podsumowanie listy uczestników Zgromadzenia, którzy swój akces poparli pierwszą (a gdzieniegdzie i drugą) zaliczką. Na dzień dzisiejszy przedstawia się ona następująco:

    1) Rajmund
    2) Pawcio
    3,4) Asia + Wojtek
    5,6) BLUE TEAM Wa-wa
    7) David
    8 ) Wojciech
    9) Marques vel Sławek - Łódź
    10) Piotr "ElBocheno"
    11) Krystian Wa-wa
    12) Paweł (Łódź)
    13) Tomek - Tad (JG)
    14,15) Włodzimierz (+1)
    16) Łukasz (3-miasto)
    17) Waldek (Wa-wa)
    18 ) Tomek "bizon" (Wa-wa)
    19) Andrzej - Szczecin
    20) Wojtek Katowice
    21,22) Tomek Kraków (+1)
    23-25) BOW Sz-n

    To zatem łącznie 25 osób. Musimy więc przyznać że przyzwoicie zgrabna ekipa się zbierze

    Uznaliśmy też, iż nadeszła odpowiednia chwila na ujawnienie gdzie cała nasza paczka będzie bawić się drugiego dnia, czyli w sobotę, aż do nocy Pod adresem www.starymlyn.pl można "podejrzeć " jak prezentuje się to sympatyczne uroczysko ;]

    Z uwagi na brak dostatecznej ilości komfortowych miejsc noclegowych w omawianej lokalizacji, zakwaterowanie w sobotę zaplanowaliśmy w położonym w tzw. "połowie drogi" do Młyna, pensjonacie. Transport z pensjonatu na imprezę, tak w jedną jak i w drugą stronę, będzie oczywiście zapewniony

    Tym niemniej, amatorów noclegów w klimatycznych starych młyńskich murach (pokoje są co prawda w tym momencie jeszcze nieliczne, ale za to urządzone całkiem stylowo - vide foto), ewentualnie zdeklarowanych wrogów nocnych powrotów po degustacji prosimy o pilny kontakt. Jest bowiem możliwość noclegu - łącznie 7 osób - w samym młynie (pokój 3-osobowy i 2 dwójki, w tym jedna z łaz. na korytarzu). Ale tu będzie już decydować zasada: kto pierwszy, ten lepszy.

    Wczoraj zapadły też ostateczne decyzje co do menu, logistyki, pozostałych kosztów ogólnych. Podajemy oficjalną kalkulację:
    1) nocleg w piątek - 80 zł /os ze śniadaniem (pokoje 2-os) ewentualnie 70 zł* / os (pokoje 2-os z tzw. dostawką dla 3 osoby). Jeśli są chętni na taką tańszą opcję prosimy o pilny kontakt.
    2) kolacja w piątek (w lokalu) podczas degustacji - 30 zł / os (zimne zakąski - sery, wędliny, bagietki)
    3) degustacja piątek (Ardmore) - 100 zł / os
    4) nocleg w sobotę Pensjonat - 60 zł / os ze śniadaniem (pokoje 2-os). Ewentualnie nocleg we Młynie 50 zł* /os, śniadanie - do ustalenia.
    5) aprowizacja w sobotę (obiad, kolacja - na ciepło) plus dodatkowe napoje: piwo, soki, woda - łącznie 55 zł / os.
    6) transport powrotny w nocy z sob na nd. - 15 zł / os.
    Z podsumowania wynika że koszt imprezy na osobę w "pełnej opcji" to 340 zł. W wariancie "oszczędnościowym" (oznaczyliśmy te opcje symbolem * )może zamknąć się w 320 zł.

    Jeśli są jakieś sugestie co do "struktury" zakwaterowania, również prosimy o podawanie ich teraz. Dotyczy to ewentualnych pokoi z dodatkowym 3-m łóżkiem jak też wspólnego z kimś kwaterunku w 2-kach. W przeciwnym razie decyzje zostaną podjęte odgórnie i co za tym idzie nie w pełni demokratycznie Zostaliśmy zobligowani do przekazania oficjalnej listy gości do hotelu w pierwszych dniach czerwca.

    PS. Bardzo prosimy o wpłatę 2 zaliczki w terminie, czyli do końca b.m.



    Temat: Z PAMIETNIKA MAGDY D.
    Z PAMIĘTNIKA MAGDY D. Miśka:**®

    Dnia: 10. 02. 2008 r.

    Nadszedł upragniony przeze mnie, jak sądzę przez innych również dzień. Dzień, w którym porzucimy nasze smutki, troski, problemy, oraz szarą rzeczywistość. Pozostawimy Warszawę, rodziców, opiekunów, szkołę, przyjaciół i nieprzyjaciół na całe jedenaście dni.
    Zebraliśmy się wszyscy na parkingu przed gimnazjum o godzinie 7:00. Oczywiście było do przewidzenia, że Sensei się spóźni. Rzeczywiście tak było, spóźnił się całe 4 minuty (według mojego zegarka). Na początku wszyscy spakowaliśmy bagaże do autokaru, na ostatnie siedzenia, ponieważ zepsuł się bagażnik. Następnie ustawiliśmy się wszyscy w dwuszeregu, fudo i wychowawcy sprawdzili obecność. Jak wszystko już się zgadzało i wszyscy byli weszliśmy do autokaru i zajęliśmy wygodnie miejsca. Pożegnaliśmy się z rodzicami i ok. godziny 8:00 wyjechaliśmy spod BOS-u. Jechaliśmy autokarem z Sempai Łukaszem i z Sensei, a Sempai Maciek pojechał samochodem, bo ktoś musiał zabrać sprzęt. Oczywiście z Sensei była Sempai Iza, dla niewtajemniczonych, jest to wybranka naszego Mistrza, oraz Sempai Asia narzeczona (a już niedługo żona) Sempai Maćka. W drodze oczywiście było bardzo śmiesznie. Nikomu się nie nudziło, Sempai Łukasz rozbawiał wszystkich swoimi oryginalnymi pomysłami na zabicie nudy, np. opisywał telefony – otworzył komis, udawał batmana i tańczył na rurze, to tylko kilka rzeczy, które napisałam, w rzeczywistości było tego dużo więcej:) W każdym bądź razie było śmiesznie. Ogólnie jechaliśmy ok. 8 godzin. Ja tłumaczyłam Sempai pojęcie miłości.
    Gdy zajechaliśmy do ośrodka, gdzie czekali na nas już Sempai Asia z Sempai Maćkiem, na miejscu otrzymaliśmy klucze do pokoi i poszliśmy zanieść nasze bagaże do pomieszczeń. Gdy weszliśmy do pensjonatu... Po prostu wszyscy zaniemówili z wrażenia! Były naprawdę świetne warunki. Gdy już zostawiliśmy torby i plecaki od razu poszliśmy na obiado-kolacje. Następnie mieliśmy spotkanie informacyjne na sali konferencyjnej. Wszyscy wychowawcy i uczestnicy obozu zasiedli na miejscach. Przedstawili nam regulamin, oczywiście zasady były ostre, a równocześnie rozsądne.
    Gdy rozeszliśmy się było już ok. godziny 21:00, więc wróciliśmy do pokoi i rozpakowaliśmy się, o godzinie 22:00 była cisza nocna. Sempai Maciek podczas ciszy nocnej chodził z taką gumą do rozciągania, zamiast pasa.... Różnicy nie było praktycznie żadnej, oprócz tego że dostać tą gumą to było bardzo bolesne. W pokoju na początku byłam tylko z Alą, Marysia miała dojechać troszkę później, ze względu na problemy zdrowotne. To chyba normalne, ale większość nocy nie spałyśmy. Odbyłyśmy z Alą poważną rozmowę na wiele tematów. Zastanawia Was pewnie jak niepoważna osoba może rozmawiać o poważnych rzeczach... Och może, może... Zapowiadało się wspaniale...




    Temat: wrześniowy wyjazd na Slowację
    Jeśli nie macie jeszcze planów jak spędzić wrzesień, polecam dębowy wyjazd w góry na Słowację w dobrym towarszystwie (sama na niego jadę;). Ojciec Piotr Kropisz napisał, że są jeszcze wolne pojedyńcze miejsca;) Wynajmujemy domek, więc dobrze by było, aby wszystkie miejsca były wypełnione;)
    Termin 7-17 września 2007 (wyjazd 7 września wieczorem, powrót 17 września rano). Szczegóły poniżej....
    Program: Wyjazd jest adresowany do osób, które lubią chodzić po górach i spędzać wakacje wśród przyrody. Zamieszkamy w przytulnym pensjonacie w Tatrzańskiej Szczyrbie, co pozwoli na zwiedzenie Tatr (Wysokich i Zachodnich), jak i pobliskiej Fatry. Codziennie, jeśli pogoda pozwala, organizowane są wycieczki piesze. Zwyczajowo proponuje się dwie trasy - łatwiejszą i trudniejszą, aby wyjść naprzeciw zarówno osobom o większych ambicjach, jak i tym, które preferują spokojniejszy marsz. Każdego dnia odprawiana jest Msza Święta, w zależności od sytuacji na szlaku lub po zejściu z gór. Pobyt w miłym towarzystwie gwarantowany! Serdecznie zapraszamy wszystkich studentów (do 26 lat; również osoby rozpoczynające studia), także osoby niezwiązane z naszym duszpasterstwem.

    Informacje i zapisy: Rafał Dymek, tel.: 506606427, e-mail: r.dymek@epf.pl

    Liczba miejsc ograniczona - decyduje kolejność zgłoszeń

    Cena: 4000 SKK + 80 PLN (uprzejmie prosi się o wpłacenie zaliczki w wysokości 80 PLN + 1000 SKK)

    Cena obejmuje: zakwaterowanie, wyżywienie (śniadania, obiadokolacje), transport na trasie Warszawa - Tatrzańska Szczyrba - Warszawa (pociąg + autobus), przejazdy lokalne. Sugeruje się posiadanie kieszonkowego na wydatki osobiste w wysokości ok. 500-800 SKK

    Charakterystyka miejsca pobytu:

    Tatry to najwyższe góry całego pasma Karpat. Słowacka część Tatr jest ok. trzykrotnie większa od polskiej, jednakże należy do mniej uczęszczanych, charakteryzuje się też rzadszą siecią szlaków turystycznych. Specyfika budowy geologicznej Tatr powoduje, że ich południowa (słowacka część) posiada też nieco inny krajobraz. Brak tam szczytów pośrednich, a stroma, skalista ściana głównej grani zdaje się wyrastać prawie bezpośrednio od podnóży. Przy dobrej pogodzie zapewnia to bardzo atrakcyjne panoramy typowo alpejskiego krajobrazu. Tatry Słowackie dzielą się na trzy części: Wysokie (najwyższa część, ze stromymi wierzchołkami zbudowanymi z twardych skał krystalicznych), Zachodnie (z nieco bardziej łagodnymi wierzchołkami) i Bielskie (najmniejsza i najniższa część). Podczas pobytu, przy sprzyjających warunkach pogodowych, będziemy zwiedzać zarówno Tatry Wysokie i Zachodnie, jak i pobliskie góry - Fatrę (niższe, ale rzadziej uczęszczane, z bogatą przyrodą i pięknymi połoninami).
    Tatrzańska Szczyrba miejscowość turystyczna położona u podnóża zachodniej części Tatr Wysokich. Liczy około 1400 mieszkańców.

    pozdrawiam ;)Asia

    ps.Jak nie Wy to może ktoś z Waszych znajomych będzie zainteresowany tym wyjazdem. Przekażcie proszę info w świat, gdyż osoby z poza naszego d.a. szczególnie zapraszamy;))



    Temat: PRZEDŚWIĄTECZNE WETERANKI
    Melduję się
    W nocy przyjechaliśmy właśnie z Kiel, wiało jak ... ale było fajnie. Przy okazji mężulo mógł poczuć się jak dziecko na placu zabawach (zwiedziliśmy łódź podwodną ).
    pel-Asia, wierzę że uda się wam dokładniej ustalić przyczynę i co najważniejsze z nią się rozprawić
    aneczka24, ana7, Sol-ka, dotrzymam wam świątecznego towarzystwa.
    agnieszka, za IUI
    małaGosia+, ogromne
    chwilka +, pomyśl w końcu o sobie i ustal, co jest dla ciebie najważniejsze. Ogromna buźka
    Dagra30, miło że wpadłaś, ściskam gorąco i wierzę, że będziesz szczęśliwa

    kajka, wszystko będzie dobrze, jestem dobrej myśli i wierzę w Was Pytałaś się o szczepienia, więc śpieszę z odpowiedzią.

    W niedzielę wyjechaliśmy do Kiel. Nocleg mieliśmy całkiem przyjemny, jednak właścicielka pensjonatu ma bzika na punkcie gęsi i tak to przy 200-nej sztuce gąsek na filiżankach, obrazkach, poduszeczkach, tosterze, czajniku, desce klozetowej, mydeliczce, szczotce do wc, firankach, obrusie i 3 żywych w ogrodzie (w tym jednej o imieniu Fridolina) przestaliśmy liczyć i padliśmy na łóżko. O 8:30 mieliśmy termin w klinice. Małżowi pobrano krew porozmawiano z nim, mi dano do poczytania dane na temat wszystkich ew. komplikacji i skutków ubocznych. Po godzinie termin z doktorką i dokładny wywiad. Cierpliwie nam wszystko wytłumaczyła i odpowiadała na nasze pytania. Po 11-tej mieliśmy się zgłosić na szczepienie. Z 50 ml pobranej krwi odseparowano ok. 0,8 ml limfocytów i w ośmiu wstrzyknięciach podano mi je w skórę wewn. strony lewego przedramienia tworząc przy tym prześliczną "czerwoną krateczkę". Część z wstrzyknięć dość mocno bolała. Zapewne ze względu na to, iż to dość wrażliwe miejsce i same zastrzyki wykonywane są bardzo płytko (na głębokości ok. 2mm). Pomiędzy wstrzyknięciami gawodziliśmy z profesorkiem. Małż pytał, dlaczego zastrzyki w skórę, a nie np. całkiem podskórnie, dożylnie czy też domięśniowo. Okazało się, że na początku faktycznie próbowano wstrzykiwać dożylnie, jednak wyniki mimo dużych dawek były mizerne. Potem było zwiedzanko, trochę pomarzliśmy i do domciu 720 km. Teraz czekamy 4 tygodnie i po tym czasie robimy ponownie test na przeciwciała HLA. Jeżeli będzie ok, to podajemy mrożaczki.
    A teraz dla potomności jeszcze kilka słów o szczepieniu limfocytami partnera. Warto przygotować się na uczucie pieczenia, swędzenie (nie można się drapać, ale można wziąść leki pomgające to przetrwać /bez kortyzonu/ oraz chłodzić) - właśnie mnie smyra, zaczerwienienie - u mnie przypomina wyglądem oparzenie pokrzywą, spuchnięcie, ropne bąble i spuchnięcie węzłów chłonnych pod pachą. Dodatkowo duża część kobiet czuje się w ciągu tygodnia - dwóch po szczepieniu słabo, ma objawy grypalne, gorączkę, ok. 30 % bóle głowy.
    Po szczepieniu zaleca się zajście w ciążę w ciągu roku (większe szanse w ciągu pierwszych 6 miesięcy). Wpływ na powodzenie kolejnych transferów ma nie tylko wiek kobiety, ale również odpowiedź na stymulację (u kobiet u których uzyskiwano ilość komórek pozwalającą na przeprowadzenie kryoET prognozy są lepsze, niż gdy do kryoET dojść nie mogło). Rodzaj problemów (IVF, ICSI) nie ma widocznego wpływu na powodzenie. Kobiety, które poroniły mają większe szanse na ciążę (niż kobiety, które nie były jeszcze w ciąży), ale również większe ryzyko ponownego poronienia.
    Istnieje również mniejsze niż 1:1000 prawdopodobieństwo, że w normalnej ciąży dojść może do zmniejszenia się ilości granulocytów i płytek krwi, co może wpływać na przebieg krwawień i infekcji u noworodków. Szczepienie limfocytami partnera nie wpływa jednak na zauważalne statytycznie zwiększenie tego ryzyka.
    Dodam jeszcze, że w ciągu 2-3 lat w przypadku, gdyby zaistaniała konieczność przeszczepu organów, wybór dawcy może być ograniczony.
    Słowa kluczowe dla wyszukiwarki: HLA, szczepienie limfocytami partnera



    Temat: O nas czyli poznajmy się lepiej
    Jestem już od jakiegoś czasu na Forum i jest mi bardzo miło, bo sporo się od Was dowiaduję.
    Mam na imię Asia.
    Będąc mała dziewczynką i zanim zaczęła się moja przygoda z końmi, co dzień wieczorem tata opowiadał mi własne historie, które kończyliśmy wspólnym marzeniem o małym domku z ogródkiem, osiołku i dwukółce. Jak większość Polaków mieszkaliśmy w mieszkaniu na którymś piętrze. W szkole koleżanki zaczęły własne przygody z końmi i szalenie im zazdrościłam. Niestety moi rodzice nie pozwolili mi na podróże pociągiem z Gdyni do Sopotu (tory) i dalej marzyłam. Przyszedł czas na wielką przeprowadzkę znad morza do centrum Polski. Gdy dowiedziałam się, ze zamieszkamy obok stadniny (SO Bogusławice), ucieszyłam się bardzo. I rzeczywiście się udało. Wzięłam udział w ostrym wakacyjnym przesiewie kandydatów do klubu. Codzienne zajęcia na lonży przez całe wakacje wymagały od nas cierpliwości więc zostało nas niewiele. Tak trafiłam o grupy pingwinów. Pierwszym koniem jakiego pokochałam był Bartodziej, koń wlkp i na pamiątkę tej więzi dostałam tabliczkę z jego boksu. Mam ją do dziś. Przez moje ręce przewinęło się sporo koni i bardzo się z tego cieszę. W czasie "okolomaturalnym" rodzice jednak zaproponowali mi dwa wyjścia: albo nauka, matura i studia, albo zostanę stajenną. Wybrałam to pierwsze, bo skoro uczelnia, to i kluby studenckie i możliwości... Dostałam się na ASP w Warszawie, ale niestety to była połowa lat dziewięćdziesiątych więc jazda konna kosztowała średnio więcej niż dziś, a dla uczelni artystycznych (przyznaję otwarcie, ze większość plastyków nie lubi wysiłku fizycznego) wf był na sali Akademii Muzycznej- grałam z pianistkami w siatkówkę ... Koszmar grać z kimś, kto boi się tknąć piłki. Poza tym wszelkie studenckie kluby jeździeckie nie przyjmowały studentów innych uczelni. Zjeździłam wszystko w Warszawie i okolicach, ale nie satysfakcjonowała mnie wizyta w "klubie" w którym po otrzymaniu odpowiedzi na pytanie " Gdzie jeździłam", puszczali mnie od razu samą w teren. Kompletny brak wyobraźni. Kilka lat temu zamieszkaliśmy w okolicach Milanówka. Z mężem jeździliśmy sporo na rowerach. Natknęliśmy się kiedyś na klub, do którego zaczęłam zaglądać raz w tygodniu, potem trzy razy w tygodniu, potem... prawie zamieszkałam w stajni. Znów pochłonęło mnie na dobre. Po kilku latach właścicielka zmobilizowała mnie do uczestnictwa w kursach instruktorskich choć niestety zaraz po ich ukończeniu przestałam zaglądać do tej stajni. Kupiłam wymarzonego, tego pierwszego konia. Nie żadna wybitność, ale mój konik, mały, własny i kochany. Bałam się czy dam radę, bo postawiłam konia w pensjonacie wyjątkowo kameralnym: (poza Farajdą) dwa konie. Byłam jedyną jeżdżącą w tej stajni, konia miałam mało pokornego, stąd moje dalsze przygody z SNH i szkolenia z Moniką Damec. Frajda otworzyła mi oczy do tej pory zamknięte. Poczułam, że przyjaźń z koniem polega na czym innym niż to co do tej pory dane było mi poznać. Po pół roku pracy z Frajdą czekał nas egzamin- wejście do koniowozu. Co robi zaufanie, uwierzyłam dopiero mając porównanie załadunku przy zakupie Frajdy i pierwszy nasz wspólny załadunek. Czasem się sama wzruszam myśląc, ze przekonałam do siebie takie duże i silne stworzenie, a tata patrząc na nas marzy o hucule, z którym też będzie chodzić na spacery na kantarku. Mieszkamy na "dwa domy" i konie (+kozy) jeżdżą z nami. 3/4 roku spędzam na wsi koło Stada i Frajda z początku była tam sama, stąd kozy. W Mialnówku konie stoją z całym stadem. Potem dokupiłam konia koniowi i od tej pory Frajda ma Kalinę. Kalina jest zaźrebiona i w kwietniu pojawi się źrebię, które wywieziemy wiosną na nasze łąki . Bardzo się cieszę, że po latach powróciłam do mojej Pani Trener (M. Warchoł) z własnymi już końmi i staram się dostosowywać do wszelkich wskazówek.
    Jest mi niezmiernie miło, ze Frajda, koń z charakterem, przekorny nieco, dał mi poznać siebie, sprowokował do innego postrzegania koni i mam nadzieję, ze wiedza jaką ciągle jestem skłonna chłonąć rozwinie mnie jeszcze bardziej. Będę spokojniejsza i cierpliwsza dla ludzi. A, bardzo sobie cenię książki M. Rashida.
    Poniżej kilka zdjęć mojej menażerii: jedyne jakie znalazłam zdjęcie Bartrodzieja, moje dwie kobyłki, srokata Frajda i siwa Kalina, kózka Kruszka maluchami.



    Temat: SNOWKITE w SYLWESTRA - BIAŁKA TATRZAŃSKA = fotki
    Witam,

    no wiec zeby bylo konkretnie, mozecie zaczac dyskusje nad miejscami.

    Dokladne namiary na poszczegolne chaty ma Ziomek,wiec ustalcie co sie Wam podoba i dostaniecie wtedy konkrety od Ziomka lub odemnie.
    Generalnie w Bialce umowili sie chyba ze nie schodza z cena ponizej 70zl z wyzywieniem,ktore jest obowiazkowe.
    Miejsc jeszcze troche jest,ale topnieja w szybkim tempie,zwlaszcza jesli grupa jest duza.

    Numer 1

    miejsce dla 22 osob: na 1 pietrze: 1x2os,1x3os,1x4os ze wspolna lazienka na korytarzy, i 1x5 os z lazienka w pokoju. Na drugim pietrze wolne jest 2x4os kazdy z lazienka.
    Cena:70zl/os w tym wyzywienie (sn+obiadokolacja)
    Jest pokoj"socjalny",naczynia.na kzdym pietrze czajnik.

    Numer 2
    Calkowitym hitem cenowym bedzie to:
    Ogolnie ma 34 miejsca,ale 20 jest wstepnie zarezerwowanych,tyle ze ludzie jeszcze nie wplacili zaliczki. Gdy pan uslyszlal,ze grupa jest duza i na dlugo,powiedzial ze moze odmowic tamtej grupie zeby zarezerwowac dla Was calosc. Warunek-telefon w miare szybko (tak/nie) i zaliczka.

    Warunki tam sa....ciezkie... dom jest stary i wszelkie sprzety w srodku podobniez,jest troche zaniedbane. Lazienki sa na kazdym pietrze i sa to w zaleznosci od pietra - 1lub 2 prysznice,kibelki i umywalki. Zadynch luksusow. Pokoje nie sa wielkie,ale w miare przestronne,tak ze nawet w tych 5-osobowych nie powinno byc scisku,no chba ze macie potezne gabaryty;)
    I tak jest: na 3pietrze:2x5os,1x2os,1x3os
    2pietro-3x3os,1x5os
    1pietro 1x5os. (wychodzi tego lacznie 34?)
    No i teraz powod dla ktorego stanie sie to hitem - CENA - 35 zl Z WYZYWIENIEM (sn+obiadokolacja) !!! Specjalnie pytalam 5x zeby sie upewnic czy dobrze slysze...
    mam kilka fotek dla chetnych.

    Numer 3
    dom do wynajecia
    Okolo 29miejsc,w pokojach 3-4 osobowych z lazienkami. Lazienki sa nowe i lozka sa nowe. Do dyspozycji stolowka.
    Dom jest na razie niewynajety i pan wolalby ab wynajac go w calosci,dla jednej grupy,zeby uniknac nieporozumien miedzy nieznajacymi sie ludzmi.
    Cena to 60zl (sniadanie+obiadokolacja),bez wyzywienia ok.50 zł,ale bardzo niechetnie.

    Zaltea jest taka,ze pan nie bedzie sie krecic po domu,bo mieszka gdzie indziej,wiec pojawiac sie bedzie tylko na wydawanie posilkow. Jakie to stwarza mozliwosci, wiecie sami.
    Generalnie to miejsce jest moim faworytem jesli chodzi o stosunek ceny do jakosci.
    Oczywiscie zaliczka-30%.

    Numer 4
    zaraz obok-naprzeciwko nr.3.

    Miejsc na 28 osob, pokoje 2,3,4 osobowe, calkiem spore,kazde z mala lazienka. Dom jest ladnie wykonczony,w kafelkach,pokoje w ladnym drzewie.Jest swietlica,altanka na ognisko na zewnatrz, parking. Wydaje mi sie jednak,ze pani z rodzina mieszka na dole (nie wiem...)
    Minus- do wynajecia najpozniej od 26.12 i na dluzsy okres(czyli ok.6-7dni,na dluzej mozna tez).Wynajecie pozniej niz 26,max 27 nie wchodzi w gre.
    Cena-70/os z wyzywieniem (obow.)

    Numer 3 i 4 sa zaraz obok siebie.

    Numer 5
    ma tylko miejsce dla 4 osob.
    W sumie bez sensu ze to pisze.

    numer 6

    Pensjonat pod Litwinka.
    To moj drugi faworyt,tylko ze dosc drogi. Pokoje sa duze,w drewnie, b.ladnie urzadzane,kazdy z lazienka, od 2-5 osobowych,sa tez pokoje dwukondygnacyjne. widac ze miejsce jest w miare nowe,max 2-3 sezony.
    Ogolnie miejsc ok.50,ale wolnych zostalo do30.
    Na dole jest duza sala, w ktorej mozna robic imprezy,jest bilard,tenis stolowy i sprzet grajacy,kominek i kanapy. Na sylwestra wynajecie za dodatkowa oplata. Na zewnatrz miejsca do parkowania.
    Cena: 85 zl/osoba z wyzywieniem (sn+obkolacja)
    Na Sylwestra mozliwosc wykupienia jedzenia-od osoby 120zl.
    Zaliczka-30% sumy.

    Numer 7

    Duzy zielony dom po lewej stronie,na przeciwko sklepu.
    Tam okolo 20 miejsc w terminie od 28.12 - 2.01.
    Pokoje z lazienkami,na 1pietrze wszystko.Pokoje ladne,ale nie tone w zachwycie jak przy numerze 6
    Stolowka nizej,nadaje sie dobrze na imprezy.
    Cena mi sie nie zapisala (ups) ale nie bedzie inaczej niz ok.70zł jak w pozostalych przypadkach.

    Teraz juz pare set metrow dalej,inna boczna uliczka k.duzego "supersamu" (supermarket jeszcze do bialki nie dotarl:)

    Numer 8
    okolo 20 miejsc ale w dwoch budynkach:
    1. 45 zl/osoba , pokoj z lazienka i chyba 2 takie pokoje dla 4 osob kazdy jeszce zostaly.
    2. 30zł/osobe, ze wspolna lazienka na korytarzu,3pokoje 4-osobowe.
    bez wyzywienia.

    Numer 9
    zaraz obok numeru 8
    "PROMYK" (podobno pojawia sie w sieci po wpisaniu tego w googla).

    15miejsc, pokoje 2x5os,1x2os,1x4os
    Pan nie przepada za mlodzieza i studentami,woli raczej spokojne rodziny z dziecmi
    generalnie nie polecam chyba bo beda mieli tendencje do uspakajania rozweselonych ludzi, wiec tylko w ostatecznosci.
    Cena:40zł bez wyzywienia,nie ma jadalni.

    Numer 10
    pod numerem 018 2654104 jest jakas znajoma jakiejs pani(juz nie pamietam jakiej...) ktora ma okolo 20miejsc,bez lazienek,i moze wynajmnie studentom.

    Numer 11

    Tutaj byl problem,bo zona pojechala i maz nie wiedzial ile zarezerwowane a ile wolne. Ale cosik sie znojdzie;)
    pokoje 5os,4os,3os,3x2os.
    Sa 2 czesci budynui-w jednym lazienki przy kazdym pokoju, w innej wspolne na korytarzu.
    Cena 72zł pokoje bez lazienek, 80zl z lazienka, w tym juz wyzywienie (sn+obkolacje)

    I na koniec

    Numer 13
    wcale nie pechowy:)
    i poza Bialka Tatrzanska,a mimo to jeden z faworytow.
    w Niedzicy Zamku, wiec troche oddalone od centrum wydarzen i natloku ludzi. Generalnie idealne na spokojny odpoczynek,ale jesli ktos szuka nowych towarzyszy snieznej przygody albo wieczornych uciech,to slabo.
    Pieknie polozony,z widokiem na tatry i dolny zbiornik jeziora czorsztynskiego.
    Sa tam 3 budynki,w dwoch sa pokoje 2os,3os,4os i lazienki przypadaja na 2-3pokoje (to jest forma takich segmentow,1 wejscie do 2-3 pokoi)
    W 3 budynku nizsze ceny,bo wspolna lazienka.
    Miejsc okolo 50, sala jadalna na dole,do dyspozycji, jak i wiata na palenie ogniska.
    W poblizu - 2km- wyciag,granica polsko slowacka i sklepy z alkoholem:),i zaraz nastepny wyciag juz na slowacji, i tez obok hotelik z basenami z goraca woda.
    blisko jezioro czorsztynskie.
    Tam cena jest do negocjacji-i jak powiedzial wlasciciel-bedzie nizsza niz ta w bialce.
    www.studio9.com.pl , trzeba wejscna Osrodek Wypoczynkowy Belchatow.

    pzdr,

    asia.
    .

    Design by flankerds.com